Aktualności

Kacper Falon pożegnał się z Widzewem Łódź.

Kacper Falon Widzew
fot. Marian Zubrzycki / 400mm.pl
Wychowanek Jagiellonii Białystok po dwóch latach spędzonych przy al. Piłsudskiego 138 rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.


Umowa Widzewa z niespełna 22-letnim zawodnikiem ważna była jeszcze przez rok, jednak po przyjściu trenera Kaczmarka zakomunikowano mu, że miejsca w pierwszym składzie nie dostanie i Falon zapewne nie chciał marnować kolejnych kilku miesięcy na grę w rezerwach. Zresztą w Widzewie panuje teraz ultra wielka presja na awans (po wielkim blamażu w zeszłym sezonie) i na jego pozycję pozyskiwani są zawodnicy z dużym doświadczeniem.

Kacper Falon to typowa "10" i w środku pola czuje się najlepiej - gracz typowo ofensywny. Jest dobrze wyszkolony technicznie, obunożny, z dobrym przeglądem pola, bardzo kreatywny, potrafiący niekonwencjonalnie zagrać i dobrze sprawdza się w grze kombinacyjnej. Podobnej oceny dokonał Maciej Szczęsny po obejrzeniu meczu Polonii Warszawa z Widzewem jeszcze w 3. lidze. Zapytany o to kogo by najwyżej ocenił w tym meczu w ekipie Widzewa, odpowiedział bez wahania:

"Tego chłopaka z nr. 77 (Kacper Falon - przyp. red.), zdziwiłem się, że Smuda go zdjął. Przewyższa pozostałych zawodników, jeśli chodzi o inteligencję w grze, ma dobrą technikę i szybkość. Widać, że ma nieszablonową umiejętność gry kombinacyjnej". (źr.: Widzewiak.pl)

Kibicom Widzewa dał się poznać jako zadziorny i zawsze walczący do końca piłkarz, co przekładało się na bramki czy asysty w końcówkach meczów dające cenne zwycięstwa. Typowo widzewski charakter, który sprawiał, że wśród fanów cieszył się dużą sympatią. Niestety, jego kariera w Widzewie nie potoczyła się tak, jak zapewne sobie to wyobrażał...

Zacznijmy od tego, że do Widzewa ściągnął go wspomniany wcześniej Franciszek Smuda, który, co by o nim nie mówić, zawsze miał nosa do wypatrywania i kreowania młodych, utalentowanych zawodników. Wspomnieć choćby Marka Citkę, czy Mirka Szymkowiaka, któtrzy przed laty właśnie w Widzewie wchodzili w dorosłą piłkę za trenera Smudy. Gdyby nie kryzys, jaki dopadł Widzew pod koniec sezonu 2017/18 i groźba, że Widzew nie awansuje do 2 ligi, losy Falona w Widzewie mogły potoczyć się zupełnie inaczej.

Smudzie nie pozwolono dokończyć wspomnianego sezonu i na ostatnie mecze w 3 lidze zatrudniono Radosława Mroczkowskiego, na którego ostatecznie spadła chwała za wywalczony w ostatnim meczu sezonu awans do 2 ligi. Zresztą w tym meczu Falon popisał się kluczową asystą (mimo, że mógł kończyć akcję sam) przypieczętowującą awans Widzewa na szczebel centralny rozgrywek:



Wydawało się, że rozwój Falona w kolejnym sezonie będzie postępował, tym bardziej, że za trenera Mroczkowskiego przedłużono z nim kontrakt do 2020 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok, co świadczyło o docenianiu walorów i potencjału tego zawodnika przez trenera.

Początek sezonu 2018/19 wyglądał jeszcze obiecująco, kiedy dostawał szansę gry, choć nigdy w pełnym wymiarze. Większość z 10 rozegranych spotkań w 2 lidze miały miejsce właśnie w rundzie jesiennej, którą mimo zadyszki w końcówce Widzew zakończył na 1 miejscu w tabeli. Już wtedy jednak było widać, że w klubie zaczęły się dziać niepokojące rzeczy, zarówno w szatni, jak i wokół władz klubu. Do tego doszły nietrafione przygotowania do rundy wiosennej i następnie sławetna rekordowa seria 11 remisów, kolejna rozpaczliwa zmiana trenera (Paszulewicz za Mroczkowskiego) i ostatecznie wielki blamaż klubu w postaci braku awansu do 1 ligi.

____________________________________________________________________

S
zukasz klubu, a  nie masz menedżera? Potrzebujesz pomocy lub chcesz wypromować swój klub? >> ZAREJESTRUJ SIĘ I STWÓRZ SWOJE SPORTOWE PORTFOLIO! - Sprawdź co możemy dla Ciebie zrobić.

____________________________________________________________________


Falon poniekąd stał się ofiarą tego zawirowania i coraz częściej musiał zadowalać się grą w 5-ligowych rezerwach, gdzie zresztą seriami strzelał bramki i asystował jak na zawołanie. Jednak w miarę jak w klubie rosła presja i strach, że Widzew nie awansuje, nikomu nie przyszło nawet do głowy, że ten zawodnik mógłby problemy z indolencją strzelecką Widzewa w rundzie wiosennej szybko rozwiązać. Pozwalały mu na to nie tylko umiejętności czysto piłkarskie, ale i walory mentalne, których w tamtym okresie w pierwszej drużynie ewidentnie zabrakło. A już na pewno nie obawiałby się wzięcia odpowiedzialności na własne barki i strzelania karnych w kluczowych momentach... :) Już wcześniej udowadniał, że w trudnych chwilach nie zawodzi.

Oto próbka jego umiejętności z obu sezonów, które spędził w Widzewie:



Fakty jednak są takie, że utalentowany zawodnik musiał się pożegnać z klubem i tylko należy wyrazić ubolewanie, że w Łodzi nie poznano się na jego ponadprzeciętnych umiejętnościach. Zapewne pozostanie na tym samym poziomie rozgrywek, choć potencjał już teraz ma co najmniej na zaplecze Ekstraklasy. Musi jednak najpierw się odbudować i pokazać na tym poziomie co potrafi, wtedy o oferty z wyższych lig będzie o wiele łatwiej. W każdym razie, klub, który go teraz pozyska, oczywiście za darmo, zrobi dobry interes, o ile znajdzie się trener, który odpowiednio wykorzysta zarówno potencjał, jak i umiejętności zawodnika.

Gdzie zagra? Zapewne przekonamy się w ciągu kilku najbliższych dni,ale jest wielce prawdopodobne, że w Widzewie jeszcze za nim zatęsknią. Kto wie, może kiedyś Kacper Falon jeszcze wróci na Piłsudskiego 138...? Czas pokaże.

@AM

 


Dołącz do nas
Najnowsze zdjęcia

2019-10-11 18:03

2019-09-09 19:06

2019-08-22 10:50

2019-08-12 11:56